Obecnie istnieje wiele banków - jedne z nich się łączą, inne pozostają niezależne. Bez względu na ich staż na rynku jak i pozycję, wszystkie z nich oferują kredyty gotówkowe. O kredytach wiemy z całą pewnością tyle, że musimy je oddać spłacając raty. Czy jednak warto porównywać oferty kredytów gotówkowych? Czy może okazać się, że bank w którym korzystamy z pewnego zakresu usług może mieć gorszą ofertę dla nas niż bank konkurencyjny?

Większość ludzi żyje z przekonaniem, że to ich bank ma dla nich wspaniałą ofertę kredytową. Jeśli bowiem oferta rachunku jest idealna, lokata wysoko oprocentowana, dlaczego w przypadku kredytu miałoby być inaczej?

Więcej…

Kalkulator kredytowyNajczęściej kalkulatory te dostarcza instytucja finansowa, w której ubiegamy się o wsparcie, dostępne są po prostu na stronie albo trzeba ich samodzielnie poszukać, z tym że zwykle nie jest to żaden wielki problem.

W większości przypadków dostępne jest też kredyty mieszkaniowe porównanie, najczęściej tam, gdzie stroną lub informacjami nie opiekuje się żadna konkretna instytucja.

Porównanie zrealizowane na przykład w formie wyraźnej tabeli pozwala łatwo ocenić, która opcja zapewni nam najbardziej korzystne warunki kredytowania i podpowie, na co powinniśmy się porwać. Przypadki, gdy zestawienie okazuje się niezbyt wiarygodne, na szczęście zdarzają się bardzo rzadko.

Więcej…

Odsetki bankowe można podzielić na dwa podstawowe rodzaje: zmienne i stałe oprocentowanie.

Stała stopa oprocentowania kredytu charakteryzuje się tym, iż dane raty przez cały okres spłaty kredytu są na tym samym poziomie, a zmienna stopa oprocentowania kredytu zwykle tu im bliżej końca umowy tym raty i odsetki są mniejsze.

Każdy kredyt zaciągnięty w banku ma zwykle swoje określone warunki, spisane w umowie udzielenia kredytu i tak naprawdę umowa określa ile ma wynosić prowizja, raty, odsetki.

Banki nie ma obowiązku udzielać informacji o podstawach ustalania prowizji i oprocentowania. Albo klient decyduje się na przedstawione warunki albo też nie.

Więcej…
Obowiązki zarządcy nieruchomości a rzeczywistość

Zarządca nieruchomosciW ustawie z dnia 21 sierpnia 1977 roku o gospodarce nieruchomościami w Rozdziale 3 Artykule 184 w punkcie 1. czytamy: "Zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową(…)" A dalej w Artykule 186 w punkcie 1. czytamy: "Zarządca nieruchomości jest zobowiązany do wykonywania czynności, (…), zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa(…). Jest on także zobowiązany do kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na których rzecz wykonuje te czynności" Czy tak naprawdę jest?

Czy zawsze jesteśmy zadowoleni ze swojego zarządcy? Możemy szczerze powiedzieć, że nie. Zajmijmy się przyczynami zewnętrznymi, działalnością samego zarządcy a na koniec omówmy skutki. Przeanalizujmy przyczyny zewnętrzne na przykładzie: We wspólnocie mieszkaniowej X, mamy 20 mieszkań. Żeby było trudniej, mieszkania bardzo różnią się powierzchnią. Są kawalerki po 30 metrów, ale także mieszkania wielkopowierzchniowe 100 metrowe. W skład części mieszkań wchodzą poddasza o powierzchni ponad 100 metrów, za które właściciel nie ponosi żadnych kosztów eksploatacyjnych, gdyż zakupił to poddasze, jako powierzchnia do adaptacji. Wiadomo, że na dzień dzisiejszy powierzchnie te są w pełni zaadaptowane.

Wycena nieruchomości

Do sedna… Właściciel mieszkania 100 metrowego płaci za opiekę administratora przykładowo 50 złotych miesięcznie a właściciel 30 metrowego mieszkania z zaadaptowanym poddaszem 100 metrowym, płaci administratorowi 15 złotych miesięcznie. Od razu nasuwa się pytanie. Czy zarządca lepiej prezentuje interesy właściciela, który płaci miesięcznie 50 złotych, czy tego, który 15 złotych? Oczywiście, że nie. Jest mu to obojętne. A przecież chociażby opłata stała za ciepło powinna być zrewidowana przez zarządcę. Zużycie ciepła jest zależne od kubatury mieszkania a nie od powierzchni. Tu też opłaty wyższe ponosi właściciel mieszkania bez poddasza.

W związku z niższymi opłatami, jakby na przekór rzeczywistości, to właściciele tych niby niewielkich mieszkań są za wszelkimi podwyżkami, skoro u nich przelicznik jest ponad 3 razy mniejszy. A co się dzieje, gdy w zarządzie jest 5-6 osób, z których troje znajduje się w zarządzie wspólnoty? Blokują wszelkie zmiany w sposobie naliczania czynszu, począwszy od podziału ogólnej kwoty należności dla zarządcy nieruchomości podzielonej na lokale, bo kwota ich by wzrosła na dwukrotnie a skończywszy na funduszu remontowym, bo wiązałoby się to z powyższym. Jaka jest postawa zarządcy nieruchomości? Najczęściej nie wchodzi w dysputę, nie pokazuje rozwiązań, nie sugeruje jak można sprawiedliwie rozwiązać sytuację. Mówi, że zarząd wspólnoty wiąże mu ręce. A jaka jest prawdziwa przyczyna? Średnio zarabia 1000 złotych miesięcznie od nieruchomości.

Aby uzyskać większe dochody, utrzymuje tych nieruchomości kilkadziesiąt. Zgodnie z prostą zasadą woli pobrać należność i nie wyszukiwać sobie dodatkowych prac. Przypomnijmy, że zarządca nieruchomości ma dbać o ochronę interesu osób, które reprezentuje. Podajmy kolejne przykłady, chyba powszechnie znane. W bloku mamy cztery - pięć klatek schodowych. Niestety, w jednej z klatek pękła rura i ściana jest całkowicie zalana. Zgodnie z sugestią specjalisty, po usunięciu usterki należy wykonać remont klatki. Dlaczego w takich przypadkach zarządca nieruchomości przysyła do naprawy tylko sobie znaną firmę, zamiast przesłać zarządowi dwie, trzy oferty do wyboru, ze zróżnicowanym kosztorysem? Dlaczego to zawsze musi być Pan Czesiu i jego firma? Dlaczego nigdy zarządca nie szuka tańszych rozwiązań? Albo inny przypadek…

W jednej z klatek schodowych, właściciele zgłosili, że podcieka im woda na balkonach. Odchodzi tynk i widać podciągi wody. Przyjeżdża przedstawiciel zarządcy. Ze zrozumieniem kiwa głową i wychodzi. Po jakimś czasie przedstawia kosztorys napraw. Przedstawia, bo to coś nowego dla niego. Przedstawia oczywiście nie właścicielom mieszkania a zarządowi, bo kwota jest znaczna. Co robi zarząd? Debatuje, bo to duża kwota, odpowiedzialność też duża, odpuszcza, temat się rozmywa a co robi administrator na Twój kolejny monit?

Rozkłada ręce, bo kwota jest powyżej jego kompetencji a zarząd mu nie odpowiedział. Czekasz, ogarnia Cię irytacja. Po którymś z kolejnych maili do zarządcy dowiadujesz się, że jest rozwiązanie, skoro zarząd boi się podjąć sam decyzję. Można podpisać uchwałę, która obejmie wszystkich właścicieli i jeśli uchwała przejdzie, można zacząć remont. Znaczy nie można, bo już jesień, ale będzie można na wiosnę. Właściciele uszkodzonych balkonów mają ochotę udusić zarząd, ale tylko ochota im pozostaje. Tylko jedna sprawa, jeśli ktoś jest członkiem zarządu, odpowiada prawnie i finansowo, ale cóż, kto na nich doniesie? Jakoś się to pokryje, kiedyś. Przychodzą rozliczenia - wody, ciepła, gazu. Wszystkie płacisz skrupulatnie. Sprzedajesz mieszkanie.

Musisz się rozliczyć z gazownią, elektrownią i administratorem. Ileż to razy po pół roku odzywa się osoba, która kupiła od Ciebie mieszkanie, z informacją, że dostała saldo a na nim jakieś 300 złotych do dopłaty. Pierwsza myśl, ale wstyd. Druga, muszę szybko to uregulować. A dopiero na końcu… A skąd to się wzięło? Przecież rozliczyłem saldo na zero. Machasz ręką i płacisz. A teraz inaczej… Jesteś w zarządzie wspólnoty. Coś nie bardzo pasuje Ci w rachunkach prowadzonych na rzecz wspólnoty przez zarządcę. Występujesz o przekazanie szczegółowych rozliczeń i po ich otrzymaniu łapiesz się za głowę. Jaka naprawa okien pierwszego stycznia za 500 złotych? 1000 złotych za naprawę drzwi klatki, które się nie zamykały? Przecież sam widziałeś, jak "fachowiec" pilnikiem szorował dolną krawędź drzwi. Trzy razy w miesiącu zakup środków czystości? Dla 3 klatek? Powinny w takim razie lśnić, a tu wręcz przeciwnie. A skutki podobnych przypadków: Zarządcy nieruchomości czują się w większości bezkarni. Nierzadko ich praca polega na prostej obsłudze i przekładaniu rachunków. Zdarzają się zawirowania w rachunkach. Przyglądajmy się, kto reprezentuje nasze interesy. Na rynku jest ogromna konkurencja i zawsze nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić nieuczciwego, leniwego zarządcę nieruchomości.

 
Biura nieruchomości

Dziś biura nieruchomości oferują nam szeroki pakiet usług, pozwalający na kompleksową obsługę nieruchomości, która wpisuje się gusta współczesnego klienta. Podstawowa oferta uwzględnia oczywiście pośrednictwo w handlu nieruchomościami.

Procedura wywłaszczania nieruchomości

Wycena nieruchomości Pozbawienie lub ograniczenie prawa do użytkowania nieruchomości nazywane jest jej wywłaszczeniem. W tym wypadku państwo pozyskuje daną nieruchomość kosztem innego podmiotu, na przykład firmy czy osoby prywatnej.

Jak przebiega proces wywłaszczeniowy?

Proces wywłaszczeniowyWywłaszczeniem nieruchomości nazywamy pozbawienie właściciela praw do jej posiadania. Może być ono częściowe lub całkowite. Wywłaszczenie przeprowadza się w momencie, gdy nabycie nieruchomości inną droga, na przykład poprzez j

Pośrednictwo w handlu nieruchomościami

Pośrednik w handlu nieruchomościami zajmuje się kojarzeniem stron sprzedaży, kupna bądź wynajmu nieruchomości. Może być zatrudniony przez każdą ze stron, zarówno osobę chętną do kupna, wynajmu, wynajmowania czy kupna nieruchomości.